Sojusz Lewicy Demokratycznej w Zgierzu   SLD Zgierz
SLD
Powiat Zgierski
Aleksandrów Łódzki
m. Głowno
m. Ozorków
Parzęczew
Stryków
gm. Zgierz
m. Zgierz
Galeria
Porady prawne
Kontakt
Logowanie

Aktualizacja:
 24 listopad 2014 

Od dnia 23.06.2012r.
zarejestrowano wizyt:
M8B Counter v1.2

1284

14 LISTOPADA 2012r. Rok XXII Nr 46 (883) Drukuj Email

 

PODATKI NA 2013 ROK UCHWALONE
 
W dniu 8 listopada br. odbyła się II część XXIX sesji Rady Miasta Zgierza poświęcona głównie rozpatrzeniu projektów uchwał dotyczących podatków na 2013 rok, które zostały wycofane przez prezydenta Bohdana Bączaka w I części sesji i proponowane do rozpatrzenia na kolejnym posiedzeniu.
Radni Platformy Obywatelskiej za wszelką cenę starali się nie dopuścić do uchwalenia tych uchwał. Zdzisław Sobczak proponował przerwać obrady sesji do czasu powrotu prezydent Iwony Wieczorek ze zwolnienia lekarskiego. Po chwili proponował zdjąć z porządku obrad 4 projekty dotyczące podatków. Po refleksji wycofał poprzednie wnioski i zaproponował odłożyć sesję do 15 listopada br. do godz. 12:00. Wniosek ten nie uzyskał akceptacji radnych, gdyż głosujących za jego przyjęciem było 8 radnych (7 z PO i radny Andrzej Mięsok), a 13 radnych było przeciw. 2 radnych nie było na sesji.
Upadł również wniosek dotyczący głosowania imiennego. Wszystkie projekty uchwał w sprawach podatkowych zostały przyjęte 13 głosami koalicji, przeciwnymi byli radni z Platformy Obywatelskiej i Andrzej Mięsok.
Uchwalono stawki i zwolnienia od podatku od nieruchomości na terenie miasta Zgierza w następującej wysokości:
Rodzaj podatku
Kwota podatku na 2013 rok
Kwota obowiązująca w 2012 roku
Górna granica stawek podatku
Działalność gospodarcza bez względu na sposób zakwalifikowania
w ewidencji gruntów i budynków od 1 m2powierzchni
0,76
0,73
0,88
Odpłatna statutowa działalność pożytku publicznego prowadzona przez organizacje pożytku publicznego od 1 m2powierzchni
0,22
0,21
0,45
Od pozostałych gruntów
0,22
0,21
0,45
Od budynków mieszkalnych lub ich części od 1 m2powierzchni użytkowej
0,59
0,57
0,73
Od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej
do 300 m2 powierzchni użytkowej
19,88
19,30
22,82
Od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej
powyżej 300 m2 powierzchni użytkowej
20,07
19,30
22,82
Od budynków związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych od 1 m2 powierzchni użytkowej
2,84
2,73
4,63
Od budynków zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności organizacji pożytku publicznego
6,76
6,50
7,66
Od budynków przeznaczonych na przechowywanie opału lub przeznaczonych na pralnie od 1 m2 powierzchni użytkowej
3,38
3,25
7,66
Podatki od środków transportowych wzrosną o 4%, stawki opłaty targowej o 0,50 zł.
JENA
 
Zgierski piknik niepodległościowy
 
Dnia 10 listopada 2012r. przed ratuszem na placu Jana Pawła II (dawny Stary Rynek) odbył się piknik niepodległościowy. Podczas trwania pikniku można było zobaczyć szereg atrakcji m. in. dwa namioty Wojska Polskiego w których znajdował się sprzęt używany przez żołnierzy służących w lotnictwie i siłach aeromobilnych (łącznie znajdowało się tam około 10 przedmiotów: 2 maski przeciwgazowe, 3 hełmy, spadochron, manierka itp). Nieopodal znajdowało się stoisko Narodowych Sił Rezerwowych, namiot gdzie malowano farbą biało-czerwone paski na twarzach odwiedzających, stoisko z przysmakami własnego wyrobu, wystawę hufca harcerskiego ze Zgierza, kuchnię polową z grochówką, namiot z prezentacją gminy Domaniewice oraz stoisko grupy ratowniczej HKR Adrenalina. Najmłodsi uczestnicy pikniku mogli zakupić na stoisku z zabawkami repliki pistoletów i karabinków strzelających na plastikowe kulki i balony. Stowarzyszenie Inicjatyw Obywatelskich EZG przygotowało na rocznicę odzyskania niepodległości specjalną miejską grę planszową „Droga do Wolności”. W porównaniu z rokiem ubiegłym tegoroczny piknik był bardzo skromny i odwiedziła go niewielka liczba zgierzan.
Michał Kaniowski
 
ZDELEGALIZOWAĆ OBÓZ NARODOWO-RADYKALNY I MŁODZIEŻ WSZECHPOLSKĄ
 
Święto Niepodległości miało być w założeniu pełne zadumy. W ostatnich latach jest jednak pełne zadymy. Bójki z funkcjonariuszami publicznymi, teorie spiskowe o prowokacjach policyjnych, czy hasła, które z honorem i ojczyzną mają niewiele wspólnego. Politycy SLD chcą zmienić to błędne podejście do rocznicy 11 listopada. Okazuje się, że ile obozów politycznych, tyle interpretacji historii i postaci, które tworzyły niepodległą Rzeczpospolitą. W kontrze do tego, co dzieje się od dwóch lat w polityce historycznej państwa, Sojusz Lewicy Demokratycznej chce by w przyszłym roku uczczono 95 rocznicę utworzenia rządu Ignacego Daszyńskiego. Dlatego złożył już do Marszałka Sejmu uchwałę właśnie w tej sprawie. SLD zaapelował w niej także o wybudowanie pomnika dla tego wielkiego polityka.
Już na cztery dni przed obchodami 11 listopada, szef SLD Leszek Miller, rozpoczął dyskusję na temat uczczenia Daszyńskiego. Lewica wydaje się dążyć do przeniesienia akcentów patriotycznych już na 7 listopada, kiedy to utworzono pierwszy niepodległościowy rząd w Polsce. To cenna inicjatywa – mówią zarówno przedstawiciele lewicy, jak również środki masowego przekazu.
W niedzielę 11 listopada politycy Sojuszu uczestniczyli w dwóch marszach. Pierwszym z nich był marsz organizowany przez Prezydenta RP. Były zarówno koncerty, inscenizacje historyczne oraz wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. Sojusz był reprezentowany m.in. przez Wojciecha Olejniczaka i Ryszarda Kalisza, którzy w ten sposób postanowili zamanifestować swoją pamięć o tych, którzy poświęcili życie za niepodległość. Na marszu „prezydenckim” obecny był również Sekretarz Generalny SLD, Krzysztof Gawkowski, który tak argumentował dla sld.org.pl swoją obecność w tym dniu, w tym miejscu: Święto Niepodległości to znakomity czas, aby pokazać, że patriotyzm nie ma żadnej barwy politycznej, ani tej z lewa, ani z prawa. W tym szczególnym dniu wszyscy ponad wszelkimi podziałami powinniśmy cieszyć się z Polski, z jej suwerenności i dbać o dobre imię Rzeczpospolitej.
Rzeczywiście marsz organizowany przez instytucje państwowe był spokojny i pełny uśmiechu. Równie spokojnie było na drugim marszu, którego głównym celem był zamanifestowanie antyfaszystowskiej postawy zgromadzonych. Ten organizowany przez ugrupowania i stowarzyszenia lewicowe pochód zgromadził także członków Sojuszu. Obecna była na nim wiceprzewodnicząca partii Paulina Piechna-Więckiewicz i przewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów, Grzegorz Gruchalski. Marsz zwrócił uwagę na problem występującego skrajnego nacjonalizmu oraz ksenofobii. Uczestnicy manifestacji wznosili okrzyki "Cała Polska antyfaszystowska" i „Faszyzm nie przejdzie”. Pomimo prób jego zakłócenia przez pseudokibiców, dzięki odpowiedniej reakcji policji udało się bez większych ekscesów dokończyć przemarsz.
Niestety święto patriotyzmu stało się okazją do ekscesów oraz konfliktów podczas trzeciego marszu organizowanego przez skrajną prawicę. Kamienie, petardy i race rzucane w służby porządkowe doprowadziły do tego, że zostało rannych 22 policjantów. 176 osób zostało zatrzymanych. Hasła takie jak „OBALIMY kur... ten SYSTEM” widniały na transparentach ludzi, którzy na co dzień powołują się na chrześcijańskie wartości miłości do bliźniego. Część z liderów marszu, w którym wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób oskarżyła policje o prowokacje. Pojawiło się wiele teorii spiskowych, które stają się orężem w walce polityczno-ideowej.
Teza o prowokacji politycznej nie jest nowa i zawsze się pojawia. Nie jest ona odpowiedzialna, dlatego, że jest rzucona w emocji, z powodu przepychanek jakie miały miejsce. Nie jest to dobry ton, bo to jest ton wojny - powiedział Józef Oleksy w programie Fakty po Faktach odnosząc się właśnie do owych teorii skrajnej prawicy.
Zamiast świętowania, mamy kolejny rok podziałów. Zamiast zadumy, mamy zadymy. To wszystko na szczęście bez udziału lewicy. Niestety z ewidentnym udziałem skrajnej prawicy.
Po niedzielnych zajściach w Warszawie podczas Marszu Niepodległości politycy Sojuszu złożą wniosek o delegalizację Obozu Narodowo-Radykalnego i Młodzieży Wszechpolskiej. - ONR i Młodzież Wszechpolska doprowadziły do sytuacji, w której zamiast cieszyć się Świętem Niepodległości, kolorowej, ciepłej, niepodległej Polski, zastanawialiśmy się, czy żyjemy w kraju, który za wszelką cenę próbuje bronić swojej niepodległości - argumentował w poniedziałek sekretarz generalny partii Krzysztof Gawkowski. Dodał, że to, co robi ONR i MW jest przejawem promowania faszyzmu. Sojusz nie zgadza się na takie działania i dlatego wystąpi z wnioskiem o delegalizację ONR i MW.
- Organizacje takie jak ONR i MW nie powinny w żaden sposób mieć możliwości uczestniczenia w życiu publicznym - stwierdził krótko Gawkowski. Wniosek ma być gotowy w ciągu dwóch tygodni.
Zdaniem sekretarza generalnego Sojuszu działalność ONR i MW narusza konstytucję, o czym świadczą niedzielne słowa szefa Wszechpolaków Roberta Winnickiego na temat potrzeby obalenia obecnej RP. Lider Młodzieży Wszechpolskiej, zapowiadając tworzenie "olbrzymiego ruchu społecznego na wzór Solidarności - Ruchu Narodowego", powiedział, że oznacza to "zorganizowanie narodu i obalenie republiki Okrągłego Stołu".
 
Walki o polskie wybrzeże – impreza strzelecka w Święto Niepodległości
 
Dnia 11 listopada 2012 roku do Karolewa pod Aleksandrowem Łódzkim zjechały grupy airsoftowe z całego kraju na pierwsze urodzinowe manewry grupy MADSOFT pod kryptonimem „1939 – Kampania Wrześniowa”. Celem manewrów była rekonstrukcja najważniejszych walk kampanii wrześniowej na polskim wybrzeżu.
Tło historyczne
1 września 1939 roku wojska niemieckie rozpoczęły inwazję na Polskę. Polska armia broniąca 123 kilometrowego odcinka wybrzeża znalazła się w krytycznej sytuacji na skutek jednoczesnego ataku z zachodu, wschodu, od strony morza i z powietrza. Niemcy zaatakowali polskie wybrzeże siłami jednego korpusu i jednej brygady Wehrmachtu o łącznej liczebności około dwudziestu dziewięciu tysięcy żołnierzy. Siły niemieckie miały do dyspozycji sześćdziesiąt haubic, dwieście pięćdziesiąt cztery armaty, siedemdziesiąt dwa moździerze i granatniki, oraz około siedemset karabinów maszynowych. Siły morskie użyte przez Niemców do walki składały się z dwóch pancerników, dziesięciu niszczycieli, ośmiu ścigaczy, czterech eskortowców i dwudziestu czterech trałowców. Do blokady polskiego wybrzeża przeznaczono niszczyciel, dziewięć torpedowców oraz dwanaście okrętów podwodnych. Luftwaffe dysponowała nad obszarem nadmorskim około stu dwudziestoma samolotami różnych typów.
Siły polskich obrońców składały się łącznie z około siedemnastu tysięcy żołnierzy, na których wyposażeniu znajdowało się czterdzieści dział różnego typu, trzydzieści cztery moździerze i granatniki, sto dziewięćdziesiąt dwa ciężkie karabiny maszynowe i dwieście sześćdziesiąt sześć ręcznych karabinów maszynowych. Siły morskie składały się z jednego stawiacza min, jednego niszczyciela, sześciu trałowców, pięciu okrętów podwodnych, dwóch kanonierek i szkolnego okrętu artyleryjskiego. Siły lotnicze miały na wyposażeniu 23 wodnosamoloty starego typu.
W świadomości historycznej polskiego społeczeństwa najbardziej zapisały się bohaterskie walki obronne na Westerplatte oraz o Pocztę Polską w Gdańsku. To właśnie te ciężkie boje zostały odtworzone podczas trwania imprezy strzeleckiej w Karolewie. Podobnie jak w przypadku walk o plażę „Omaha” impreza została podzielona na 3 fazy. Pierwszą była faza walk o Westerplatte. Atak niemiecki poprzedziło przygotowanie artyleryjskie, rekonstruktorzy odegrali scenę z przewróceniem polskiego szlabanu granicznego, następnie ruszyli do boju o umocnione stanowiska polskie. Pomimo półtoragodzinnych zmagań, wykonaniu wielu szturmów, przeprowadzenia manewrów okrążających polskie pozycje, siłom niemieckim nie udało się zdobyć najważniejszych umocnień i faza pierwsza zakończyła się zwycięstwem wojsk polskich. W drugiej fazie działań odtworzono walki o Pocztę Polską w Gdańsku. W tej fazie siłom niemieckim udało się przejąć krótkotrwałą kontrolę nad budynkiem poczty, który został jednak odbity przez stronę polską. Również w tej fazie działań zwyciężyli Polacy. Trzecią i ostatnią fazą działań były walki o 837-metrowy most w Tczewie, który był w 1939 roku ważnym węzłem komunikacyjnym a jego zdobycie miało ogromny wpływ na logistykę Wehrmachtu. Również w tej fazie działań zwycięstwo odnieśli Polacy, którzy nie oddali Niemcom ani jednego centymetra mostu. Impreza zakończyła się po ponad pięciu godzinach zmagań całkowitym zwycięstwem wojsk polskich w każdej fazie działań.
Wspaniałego, patriotycznego, pomysłu na uczczenie Święta Niepodległości należy pogratulować organizatorom i wszystkim uczestnikom imprezy, których w Karolewie było w ubiegłą niedzielę ponad 150.
Michał Kaniowski
 
Bliska współpraca SLD i Krajowej Partii Emerytów i Rencistów
 
Nowe otwarcie na emerytów i rencistów. Sekretarz Generalny SLD, Krzysztof Gawkowski spotkał się z Tadeuszem Staniewskim, szefem Krajowej Partii Emerytów i Rencistów. Podczas spotkania poruszono temat dotyczący bliskiej współpracy obu partii.
Sojusz Lewicy Demokratycznej już od wielu lat współpracuje z Krajową Partią Emerytów i Rencistów. Obecnie przyszedł czas by tę współpracę zacieśnić – twierdzi Tadeusz Staniewski, szef KPEiR. Jego zdaniem rząd nie widzi potrzeby rzetelnej rozmowy ze środowiskiem emerytów i rencistów, dlatego jest przekonany, że wraz z SLD uda się doprowadzić do powstania wielu ważnych aktów legislacyjnych.
Podobnego zdania jest Krzysztof Gawkowski, Sekretarz Generalny Sojuszu, który uważa, że współpraca pomiędzy KPEiR zawsze się układała poprawnie i teraz jest najlepszy czas na to, by wspólnie zacząć sprzeciwiać się polityce Platformy Obywatelskiej. Rządy Donalda Tuska prowadzą do wielu niesprawiedliwości i pogłębiania różnic społecznych – powiedział Gawkowski.
Sojusz Lewicy Demokratycznej od dawna walczy o polepszenie warunków życia emerytów i rencistów, domagając się podwyżki rent i emerytur, obniżenia cen leków oraz walki z ubóstwem.
 
Młodzieżowa Rada Miasta Zgierza rozpoczyna działalność
 
W dniu 30 października br. w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych w Zgierzu uczniowie wybrali radnych do Młodzieżowej Rady Miasta Zgierza.
Frekwencja wynosiła 56,48%, a radnymi zostali:
1. Kamil Olczak - Gimnazjum nr 1
2. Malwina Czyż - Gimnazjum nr 1
3. Damian Szcześniak - Gimnazjum nr 1
4. Bartosz Frontczak - Gimnazjum nr 2 im. Jana Kochanowskiego z Oddziałami Dwujęzycznymi
5. Marcin Wojtczak - Gimnazjum nr 2 im. Jana Kochanowskiego z Oddziałami Dwujęzycznymi
6. Magdalena Magdziarz - Gimnazjum nr 2 im. Jana Kochanowskiego z Oddziałami Dwujęzycznymi
7. Natalia Płusa - Gimnazjum nr 3 z oddziałami integracyjnymi im. Adama Mickiewicza
8. Nadzieja Łukasiewicz - Gimnazjum nr 3 z oddziałami integracyjnymi im. Adama Mickiewicza
9. Urszula Wojtaszczyk - Gimnazjum nr 3 z oddziałami integracyjnymi im. Adama Mickiewicza
10. Adrian Karolak - Prywatne Gimnazjum "Awans"
11. Józef Krawczyk Józef - Zespół Szkół Społecznych Towarzystwa Przyjaciół Zgierza
12. Natalia Barylska - Samorządowe Liceum Ogólnokształcące im Romualda Traugutta
13. Kamil Klimczak - Samorządowe Liceum Ogólnokształcące im. Romualda Traugutta
14. Paulina Dębska - Samorządowe Liceum Ogólnokształcące im Romualda Traugutta
15. Maciej Rowiński - Zespół Szkół Ogólnokształcących im. Stanisława Staszica
16. Maciej Szwejda - Zespół Szkół Ogólnokształcących im. Stanisława Staszica
17. Łukasz Walczak - Zespół Szkół Ogólnokształcących im. Stanisława Staszica
18. Mateusz Paweł Nowak - Zespół Szkół nr 1 im. Jakuba Stefana Cezaka
19. Tomasz Milczarek - Zgierski Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Pawła II
Inauguracyjna sesja Młodzieżowej Rady Miasta Zgierza odbędzie się w dniu 16 listopada br. (piątek) o godz. 14:00 w Urzędzie Miasta Zgierza, plac Jana Pawła II 16.
W trakcie obrad młodzi radni złożą ślubowanie oraz otrzymają zaświadczenia o wyborze. Przewiduje się także wyłonienie przewodniczącego oraz wiceprzewodniczących Młodzieżowej Rady Miasta Zgierza. W porządku obrad jest również przyjęcie planu pracy na okres od 16 listopada 2012r. do 30 czerwca 2013r.
JENA
 
Gratulacje dla Prezydenta Obamy
 
W imieniu SLD i lewicy w Polsce serdecznie gratuluję prezydentowi Obamie wygranej kampanii tym bardziej, że była ona trudna, ciężka i wyczerpująca. Barack Obama może mieć wiele satysfakcji z pozyskania zaufania większości Amerykanów. W ciągu następnych czterech lat będzie mógł realizować nowe inicjatywy, ale też dokończyć te, które rozpoczął.
Pierwsza kadencja Obamy była czasem dobrym dla USA i świata. Prezydent wprowadził kilka zasadniczych rozwiązań, które z punktu widzenia standardów europejskich, także lewicowych, nie sposób pominąć - mam przede wszystkim na myśli reformę ubezpieczeń zdrowotnych. Mam również na myśli spokojną i odpowiedzialną politykę dotyczącą pokoju światowego i unikania awanturnictwa, które jego rywal mógłby przejawiać i realizować w atmosferze zimnej wojny.
Dla dzisiejszych Stanów Zjednoczonych główne priorytety to: wyjście ze światowego kryzysu gospodarczego i ekonomicznego i w związku z tym współpraca z Chińską Republiką Ludową, zwalczanie międzynarodowego terroryzmu oraz działania, które nie pozwolą na rozprzestrzenianie się broni masowego rażenia. Polska może być obecna w tych pracach, ale nie będzie przecież partnerem decydującym. Wierzę jednak, że Europa pozostanie atrakcyjnym partnerem dla Obamy, choć oczekiwania niektórych Europejczyków, że USA będą rozciągały jakiś szczególny parasol ochronny dotyczący kwestii militarnych czy gospodarczych, albo że będą traktowały Europę jak niedojrzałe dziecko, które trzeba prowadzić za rękę, są infantylne. Europa nie jest małą dziewczynką, która musi czepiać się spódnicy ciotki zza oceanu. Jest dojrzałym mocarstwem gospodarczym - mam nadzieję, że w przyszłości także i politycznym i musi układać współpracę z USA na warunkach partnerskich.
Chciałbym, aby Obama utrzymał dotychczasowy kurs dobrej współpracy z naszym krajem, choć zdaję sobie sprawę, że w strategicznych celach polityki amerykańskiej Polska nie jest elementem najważniejszym. Co do kwestii zniesienia wiz, to nie jest to decyzja prezydenta USA, a Kongresu. Poza tym problem wiz nie leży w Ameryce, a w Polsce. Wystarczyłoby, gdyby Polacy otrzymywali mniej odmów wizowych, a zeszlibyśmy poniżej poziomu, który dzisiaj uniemożliwia ruch bezwizowy. Niestety, zbyt dużo Polaków wyjeżdżających do USA i przebywających w tym kraju łamie amerykańskie prawo i tu leży problem.
Jestem przekonany, że gdyby prezydent Obama był Polakiem popierałby SLD, albowiem nasz program i wiele rozwiązań bardzo przystają do praktyki politycznej realizowanej przez prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Leszek Miller
 
WŁOŻYĆ RĘKĘ DO KIESZENI SPEKULANTÓW FINANSOWYCH
 
W trakcie 25. posiedzenia Sejmu w dniu 9 listopada 2012 roku informację na temat polityki europejskiej przedłożył prezes Rady Ministrów. W dyskusji nad tą informacją głos zabrał przewodniczący SLD – Leszek Miller, który powiedział:
Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Podzielam pogląd, że znajdujemy się w momencie kluczowym dla przyszłości Unii Europejskiej. Być może obecna sytuacja jest najpoważniejsza od czasu powstania Unii Europejskiej, ale nie powinno to w żadnym razie osłabiać naszego przekonania, że uzasadnienie dla zjednoczonej Europy jest dziś silniejsze niż kiedykolwiek. Wspólna Europa jest w swej istocie wspaniałym pomysłem, zrealizowanym w odpowiednim czasie i we właściwej przestrzeni geograficznej. Naszym zadaniem jest uczynienie tego pomysłu jeszcze lepszym, osiągnięcie modelu integracji europejskiej, który będzie odpowiadał współczesnym wyzwaniom. Trzeba nadal pisać europejską historię sukcesu, być pewnym, że przeciwnicy Unii także na tej sali są po złej stronie historii. (Oklaski)
Panie premierze, to dobrze, że rząd konsultuje swoje stanowisko i opinie przed ważnym szczytem unijnym. To źle, że czyni to tak rzadko. Pani kanclerz Merkel, która ma solidną większość w Bundestagu, często omawia swoje europejskie plany w niemieckim parlamencie. Pan premier, który ma przewagę trzech niepewnych głosów, spostrzegł taką konieczność dość późno, ale warto się uczyć nawet od diabła, a cóż dopiero od Niemców. Klub Poselski SLD przy wszystkich zastrzeżeniach wita dzisiejszą debatę z uznaniem (Oklaski), albowiem gorsze od błędu jest uporczywe trwanie w błędzie.
Panie i Panowie! Mimo rozmaitych zaklęć i czarów zróżnicowanie prędkości integracji europejskiej jest nieuniknione. Jest to proces logiczny i obiektywny. Strefa euro będzie dążyć do stworzenia i dopasowania odpowiednich struktur politycznych do zunifikowanych mechanizmów gospodarczych. W pakcie fiskalnym, jak również w rezultatach niedawnego szczytu w Brukseli, jest tego wyraźna zapowiedź. Wprowadzenie jednej waluty bez instytucji stojących za tą walutą okazało się niewystarczające. Euro bez odpowiednich instytucji będzie relatywnie słabsze. Dolar, który konkuruje z euro, jest walutą jednego kraju. Euro nie jest walutą jednego kraju - jest pieniądzem grupy luźno zintegrowanych państw o różnych, czasem sprzecznych interesach. Będą się zatem umacniać struktury polityczne wspierające euro, bo inaczej cały ten projekt będzie słaby i niedokończony. Nie zablokujemy podziału Unii. Nie wyhamujemy procesu integracji strefy euro. Mówię to ze smutkiem euroentuzjasty i goryczą weterana różnych europejskich negocjacji. Czeka nas ponowne wchodzenie do Unii Europejskiej, bo pozostając poza euro i nie mając jasnego kalendarza integracji walutowej, Polska de facto pozostaje poza Unią (Oklaski), w każdym razie poza jej główną - a nie peryferyjną - częścią. Jeśli chodzi o SLD, to chętnie wprowadzimy Polskę do Unii jeszcze raz. (Oklaski)
Obecna Unia powoli się rozpada. Powstaje nowa, która koncentruje się głównie w strefie euro. Powstaje zatem ważne pytanie: Dlaczego się rozpada? Pozwoliłem sobie naszkicować odpowiedź na to pytanie. Ale jest jeszcze ważniejsze pytanie: Dlaczego w tej nowej Unii nie ma Polski? Otóż nie ma, bo mimo rozmaitych optymistycznych opowieści w ostatnich latach nasz kraj nie jest w unii walutowej, bo nie spełnia koniecznych kryteriów, kryteriów gospodarki o wysokiej konkurencyjności, niskiej inflacji, stabilnym kursie walutowym i zdrowych finansach publicznych, choć muszę przyznać, że sytuacja się poprawia. Dziś Polska spełnia mniej więcej połowę koniecznych kryteriów i jeśli determinacja rządu w tej sprawie się pogłębi, to być może w najbliższych latach - w ciągu roku czy dwóch lat - spełnimy pozostałe. W każdym razie jeżeli w tej sprawie będzie występować determinacja rządu, to może on liczyć na poparcie Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Tak jak tutaj przede mną mówiono, sprawa euro to również problem klimatu społecznego. To jest ważna decyzja, która ma wszakże bardzo poważny kontekst społeczny. Istnieje strach przed euro. I nic w tej sprawie się nie dzieje - mówię głównie o polityce rządu - żeby ten strach zmniejszyć, żeby prowadzić politykę wyjaśniającą sytuację euro. Wprawdzie w rządzie już od kilku lat jest specjalny pełnomocnik do spraw wprowadzenia euro, ale działania tego pełnomocnika są chyba tajne i poufne. W każdym razie opinia publiczna nic o tym nie wie. (Oklaski) A przecież wystarczy wskazać, jak łatwo i często mówi się o greckim kryzysie, a jak rzadko mówi się o niemieckim dobrobycie. Proszę państwa, proszę zwrócić uwagę na to, że zarówno Grecja, jak i Niemcy są w tej samej strefie euro. Jest tylko problem, na co się wskazuje i jaki przykład się wybiera.
Nie tylko powinniśmy wejść do strefy euro, ale mamy taki prawny obowiązek. Wynika on z zapisów zawartych w traktacie akcesyjnym. W tym traktacie nie ustalono tylko daty, kiedy to może się stać. Panie premierze, szczerze mówiąc, liczyłem bardzo, że pan dzisiaj przedstawi kalendarz, przedstawi swego rodzaju mapę, wzmacniając tym samym pozycję Polski w negocjacjach europejskich. Niestety, tak się nie stało i krytykowana Grecja będzie decydować o polskim budżecie, o budżecie państwa drugiej europejskiej kategorii.
Co do paktu fiskalnego uważamy, że powinien zostać przyjęty. Widzimy także celowość ustanowienia europejskiego nadzoru bankowego, który będzie obejmował banki, a nie tylko grupy kapitałowe. Ale skoro na najbliższym posiedzeniu rządu pakt ma zostać zaakceptowany, to nasuwają mi się następujące pytania: Czy zgoda na pakt fiskalny oznacza także, że polski rząd przyjmie europejską metodologię liczenia deficytu ESA95? Jeśli tak, to kiedy i jaki poziom deficytu zostanie na podstawie tej metodologii wyliczony? Czy rząd poprze starania lewicowych polityków europejskich, w tym również prezydenta Hollanda, który postuluje, aby oprócz paktu fiskalnego powstał także pakt na rzecz wzrostu produkcji (Oklaski) i wzrostu zatrudnienia? Czy rząd polski poprze usiłowania tych polityków dotyczące wypracowania nowego kompromisu między racjonalnością rynków a racjonalnością społeczeństw, które nie godzą się na dalsze wyrzeczenia? Wreszcie, czy polski rząd przystąpi do grupy państw europejskich, które chcą opodatkować transakcje finansowe? (Oklaski) Już nawet rzecznik Watykanu niedawno powiedział, że Stolica Apostolska uważa, iż taki podatek powinien zostać wprowadzony, bo jest to wyraz normalnej, ludzkiej sprawiedliwości. (Oklaski) Tyle razy o tym mówię. Panie premierze, albo będziecie szukać dodatkowych wpływów, wkładając ręce do kieszeni biednych i jeszcze biedniejszych, albo zdecydujecie się na to, żeby włożyć rękę do kieszeni rozmaitych spekulantów finansowych. (Oklaski)
(Poseł Janusz Palikot: I biskupów.)
Zróbcie to.
(Poseł Janusz Palikot: Brawo, bardzo dobre.)
Zróbcie to, a na tej sali macie zapewnione nasze poparcie.
Jeżeli chodzi o budżet, powinniśmy życzyć panu premierowi, żeby osiągnął zamierzone cele. Podzielam pogląd tu wyrażony, weto to jest broń ostateczna, co więcej, weto to jest broń obosieczna. Można go używać w wyjątkowych okolicznościach, ze świadomością, że jeżeli go użyjemy, to ktoś inny użyje tej broni przeciwko nam przy pierwszej nadarzającej się sposobności. Uważam, że premier ma rację, mówiąc, że trzeba poszukiwać kompromisu, bo cała Unia Europejska jest oparta na zasadzie kompromisu - nie na zasadzie dyktatu, na zasadzie kompromisu. To tylko w Polsce i w kilku jeszcze innych krajach uważa się, że kompromis jest czymś złym, jest czymś dyskwalifikującym. Nie, kompromis to jest dowód na mądrość... (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo.)
...i zrozumienie, że ktoś inny może również mieć rację i że trzeba tę rację uwzględnić. Unia to nie jest miejsce walenia toporem czy machania mieczem. Unia to jest miejsce dla inteligentnych ludzi (Wesołość na sali, oklaski), którzy posługują się inteligentną argumentacją, chowając topory i miecze za drzwiami na inną okazję.
Szanowni Państwo! Zwróciłem też uwagę - mój przedmówca o tym mówił - na wystąpienie pana premiera na forum jego kolegów z Europejskiej Partii Ludowej. Premier powiedział: Czy wiecie, co to znaczy hipokryzja? Hipokryzja jest wtedy, mówił premier Tusk, kiedy polityk mówi - więcej Europy, a następnego dnia w innym miejscu mówi - mniejszy budżet europejski. Tak, to jest bardzo trafne postawienie sprawy. Ale hipokryzja jest również wtedy, kiedy premier mówi - więcej Europy, a jednocześnie toleruje stan, w którym polscy obywatele nie są chronieni pełną treścią Karty Praw Podstawowych... (Oklaski)
(Głosy z sali: Brawo!)
...tak jak obywatele pozostałych krajów członkowskich Unii Europejskiej, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii, także wtedy, kiedy premier mówi - więcej Europy, a jednocześnie nie akceptuje deklaracji, którą podpisała większość państw unijnych, oświadczając, że flaga, hymn, dewiza, euro, Dzień Europy pozostają dla nich symbolami wyrażającymi poczucie wspólnoty obywateli Unii Europejskiej oraz ich związek z tą wspólnotą. Podpiszcie tę deklarację... (Gwar na sali)
(Głos z sali: Jesteśmy...)
...bo jak, ...no, nie podpisaliśmy, rząd Polski właśnie nie podpisał, i jak stoicie na tle europejskiej flagi, tej pięknej flagi ze złotymi gwiazdami, to stoicie tam nielegalnie, dlatego że (Oklaski) rząd nie akceptuje tego symbolu. Hipokryzja jest również wtedy, kiedy premier mówi - więcej Europy, a jego rząd pozywany jest do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości za uchylanie się od wdrażania unijnych dyrektyw, ostatnio w sprawie opłat lotniskowych, systemu kolei i energii elektrycznej. Ewentualne kary, które Polska może zapłacić za niewdrożenie tych dyrektyw, mogą w sumie kosztować tyle, co całe zadłużenie Centrum Zdrowia Dziecka. (Oklaski)
Szanowni Państwo! Patrząc na politykę europejską, widać z jednej strony polskich polityków, którzy uważają, że Żoliborz nie leży w Europie i że nigdy tam nie leżał, a z drugiej tych, którzy może i by chcieli jakoś z tą Europą bardziej się zjednoczyć, ale uważają pełny związek z Unią Europejską za cudzołóstwo, czyli niewierność wobec ojczyzny. Reprezentuję siłę polityczną, która nie boi się, że jeśli będzie z Europą, to Polska się na nią obrazi. Kochamy Polskę, szanujemy Polaków i wiemy, że bycie Polakiem oznacza bycie Europejczykiem. Nie uważamy Polaków za prymitywów, którzy w zetknięciu z Zachodem tracą tożsamość, więc trzeba ich chronić przed demoralizacją. (Oklaski) SLD to nowoczesność i europejskość - europejskość jako wyraz współczesnego, polskiego patriotyzmu. Wszak Polska jest naszą ojczyzną, a Europa naszym wspólnym i bezpiecznym domem.
 
Poseł Cezary Olejniczak twierdzi
 
NALEŻY ULŻYĆ PRZEDSIĘBIORCOM
 
W trakcie rozpatrywania na 25. posiedzeniu Sejmu sprawozdania Komisji Gospodarki o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw dwukrotnie zabierał głos poseł SLD – Cezary Olejniczak, który powiedział:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Poselskiego Sojusz Lewicy Demokratycznej przedstawić stanowisko klubu w sprawie sprawozdania Komisji Gospodarki o rządowym projekcie zmiany ustawy Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw.
Klub Poselski Sojusz Lewicy Demokratycznej z wielkim zadowoleniem przyjmuje fakt, że rząd po pięciu latach swojej działalności zauważył, że procedury rejestracyjne w naszym kraju są zbyt rozbudowane i dobrze, że chociaż w dwóch instytucjach nowi przedsiębiorcy, którzy zakładają firmę, nie będą musieli się już rejestrować, to są Państwowa Inspekcja Pracy i Państwowa Inspekcja Sanitarna.
Dodatkowo w tej zmianie państwo proponują również, że rejestracja w urzędzie skarbowym, czyli numeru identyfikacji podatkowej, zostaje skrócona z 14 do 3 dni. Jak przedmówcy powiedzieli, i pan poseł sprawozdawca dość obszernie powiedział na temat tej ustawy, bez żadnego sprzeciwu w Komisji Gospodarki pracowaliśmy, nie było żadnego sprzeciwu.
W związku z tym klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej w pełni popiera tę ustawę i chcielibyśmy, żeby rząd, jak powiedział pan poseł Borkowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego, które jest w koalicji rządzącej, pracował dalej, żeby ulżyć przedsiębiorcom, żeby mogli oni swoją firmę i swoją działalność rejestrować w ciągu jednego dnia, nie trzech dni, jak jest w tej chwili, jeśli chodzi o NIP i inne procedury, ale zróbmy wszystko, jak siedzimy wspólnie w tej Izbie, żeby to uprościć i żeby w rankingu Banku Światowego Polska była jak najwyżej.
W związku z tym Klub Poselski Sojusz Lewicy Demokratycznej w pełni popiera sprawozdanie Komisji Gospodarki o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw. Dziękuję.
* * *
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam pytanie dotyczące numeru identyfikacji podatkowej, skrócenia terminu w tym zakresie z 14 do 3 dni. Kiedy resort finansów, bo on bezpośrednio nadzoruje urzędy skarbowe, będzie przygotowany do tego, żeby nadać ten numer w ciągu jednego dnia, i czy urzędy skarbowe są już przygotowane lub kiedy będą? Czy są przygotowane również na ten termin 3 dni? To jest pierwsze pytanie.
Drugie pytanie dotyczy - mówił o tym również poseł Borkowski - instytucji. Mam pytanie do rządu: Jaki jest stan przygotowań? Słychać bowiem już od dawna o powołaniu agencji ds. bezpieczeństwa żywności, która miałaby wyłączyć między innymi z Państwowej Inspekcji Sanitarnej część obowiązków i przekazać do Inspekcji Weterynaryjnej, jak również z innych instytucji. Jaki jest stan przygotowań do powstania tej nowej instytucji, która będzie nadzorować i kontrolować wprowadzenie żywności do obrotu? To jest bardzo ważne dla konsumentów. Afery, które miały miejsce w ostatnim czasie, między innymi afera dotycząca soli, powodują to, że konsumenci są zaniepokojeni, bo nie wiedzą, co dokładnie spożywają.
Odpowiadając posłowi Matuszewskiemu, chcę powiedzieć, że to rzeczywiście dobrze, że pan premier pojechał do Singapuru, bo trzeba się uczyć od najlepszych. Tam rejestracja firmy trwa niecały dzień i Singapur w rankingu Banku Światowego jest na pierwszym miejscu. A w tym przypadku w uzasadnieniu podano, przy okazji tej ustawy, że w rankingu Banku Światowego jesteśmy na dalekim miejscu. Między innymi likwidacja tych dwóch procedur rejestracyjnych spowoduje, że przesuniemy się na bliższe miejsca, bliżej czołówki, ale jeszcze daleko nam między innymi do Singapuru. Dziękuję, panie marszałku.
 
Nie tylko dla Łasuchów
 
ANI MAŁE CO NIECO...
 
Ileż to razy zastanawiamy się nad urozmaiceniem naszego jadłospisu. I w zasadzie, w wielu przypadkach wybór potraw na niedzielny obiad kończy się na tradycyjnym schabowym z ziemniakami. Przyznam, że sztuką jest usmażyć schabowego, chociaż każda szanująca się gospodyni na pewno wie, że tajemnica tkwi w kilku zaledwie szczegółach. No, ale dzisiaj chcę podzielić się przepisem nie na schabowego, ale też na danie główne, tyle, że nieco inne, a właściwie bardzo inne, bo Książęce.
 
KSIĄŻĘCE ZIEMNIACZKI
 
75 dag ugotowanych ziemniaków z wody,
10 dag masła,
2 żółtka,
2 jaja,
sól do smaku, pieprz mielony ziołowy, szczypta gałki muszkatołowej.
 
Świeżo ugotowane i odparowane ziemniaki przeciskamy przez praskę, mieszamy z pozostałymi składnikami (pozostawiając 1 jajo) i odstawiamy do całkowitego wystudzenia. W tym czasie przygotowujemy blachę wykładając ją papierem do pieczenia. Za pomocą szprycy do tortów – z największą, gwiaździstą końcówką – nakładamy na blachę masę ziemniaczaną w postaci rozetek o średnicy ok. 4-5 cm. Pozostałe jajo lekko ubijamy widelcem, a następnie za pomocą pędzelka smarujemy rozetki ziemniaczane. Wstawiamy blachę do piekarnika nagrzanego do 220°C i pieczemy ok. 10-12 min, aż czubki rozetek nabiorą złotobrązowego koloru. Podajemy gorące - jako danie główne np. z kotletem schabowym z pieczarkami. Książęce ziemniaczki najlepiej przygotowywać z sypkich kartofelków.
Smacznego. Anna Jahns
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Menu
Start
Biuro Poselskie SLD
Radny Rady Powiatu Zgierskiego
Radny SLD Rady Miejskiej w Ozorkowie
Tygodnik Zgierski
Echo Aleksandrowa Łódzkiego
Z Lewej Strony Ozorkowa
Linki